sobota, 13 marca 2010

10

Jeden z ulubionych. Zainspirowany flickrowym znaleziskiem. Biedziłam się nad nim niemało, wytykając język w skupieniu. Ale efekt cieszący. Jedyny z digiscrapów, który wisi na mej ścianie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz