piątek, 1 października 2010

WreckThisArtJournal

Jakiś czas temu u Drugiej Szesnaście trafiłam na jakiś ślad inicjatywy 'wreck this journal'. Zakrzyknęłam gromko EUREKA!, wyciągnęłam z półki odstany od jakiegoś czasu prezentowy notes, czekający na COŚ SPECJALNEGO.

Początkowo nawet dość ściśle trzymałam się myśli o rujnowaniu tego journala. Czego efekty:




Później jednak, trafiłam na ArtJournalowe karty Anny Marii i uznałam, że jedyną zasadą obowiązującą w WTJ jest absolutny brak zasad, stąd też pozwoliłam sobie na nieco mniej destrukcyjne, a ciut bardziej 'artystyczne' stronice.




W którą stronę to dalej pójdzie - nie wiem. Ale już się cieszę na kolejne, kolejne, kolejne :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz