piątek, 28 października 2011

odświeżam się

Tak, miejsce porosło, zarosło chwastem, zapomniało się. I przyszedł taki dzień (lol), że ktoś tego mojego starucha zapomnianego rzucił w zakładki. Ktoś. NieByleKto. I tak wiszę w tych zakładkach z informacją, że ostatni wpis to był 11 miesięcy temu. No wioska. A przecież NieByleKtosia odwiedzają NieByleJacy goście. I tak przed nimi wioskę prezentować? Nicka kalać? No nie przystoi.

Dlatego wymyśliłam sobie...

Że te moje zasoby z ostatniego roku, te moje scrapiszony, albumy, kartki i co tam jeszcze - że je tu powieszę. U siebie. A nie tylko na wspólnej flickrowej galerii. Może za tydzień mi się znudzi, ale dziś ogłaszam - REAKTYWACJĘ.

A na reaktywację scrap, który też powstał po dłuuuższej przerwie, scrapowej posusze i nicnierobieniu (de facto robiłam wtedy bardzo dużo, ino całkiem innego gatunku to była aktywność).

Poniżej więc Pienińskie wspomnienie z Kuzynką Aśką przy użyciu papierów ILS (wiadomo). Praca jest liftem Masochistycznego LOsa Nulki.

Oraz w detalu:

No, to zaczynamy :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz