wtorek, 1 listopada 2011

kolejne zaległości

Pierwsza praca z kolejnych wyciąganych z szuflady. Różowa, baaaardzo różowa, ale chyba nie zbyt słodka. Z Olą, oraz tekstem "pożegnalnego tonu". W formie scrap jest liftem makówkowego LOsa.

I kolejny. Znów na papierach ILSu, jak większość moich scrapów. Roześmiane Ola z Sylwią, zdjęcie z krótkiego, acz PEŁNEGO spotkania w Krakowie. Kolejny lift pracy Doroty, która wciąż jest dla mnie numerem 1, jesli chodzi o scrapowanie. Nie widziałam jeszcze nigdy, nigdy, nigdy czegoś, co ruszyło by mnie bardziej i na dłużej. Cudo!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz