wtorek, 29 listopada 2011

udzierg

Choć nazywać to udziergiem, to naprawdę daleka przesada.
To pierwsze druciane kroki. Mocno nieudolne, ale tego nie muszę Wam mówić, bo się rzuca w oczy nachalnie ;)
Rękawiczki pierwotnie miały być szalikiem i przyczynkiem do ich powstania była konieczność udowodnienia sobie, że spróbowałam, nadal nie umiem, nie lubię, więc robić nie będę.
Początki było mozolne i bardzo skrupulatnie dokumentowane ;-)


Niemal każdy kolejny rządek:

Mniej więcej w tym miejscu zachciało mi się kombinować. "A co by było gdybym tutaj cośtam, a tam potem to inaczej?". Niedługo później szalik stał się pomysłemna rękawiczkę.

Miałam żywy doping

Rękawiczki tym zdjęciem zasłużyły sobie na miano "półswetra". Na zdjęciu widać gustowny, acz niezamierzony ażur, który potem przy zszywaniu skryłam

Po pierwszym półswetrze poszło jak z bicza. O gotowych mitenkach można powiedzieć, że są unikatowe, nie ma dwóch takich samych, doprawdy ;) I w przypadku odzieży parzystej to nie aż taki komplement, jakby się mogło w pierwszej chwili zdawać ;)

Oto ona: w całej okazałości i przy nocnym świetle (skąd brać światło dzienne doprawdy nie wiem)

i w pozytywnym ujęciu

A na koniec: dowód, że są dwie ;-)

TA DAM!

45 komentarzy:

  1. M A R T O !!!
    No, kochana, cudnie. Pierwszy w życiu udzierg i tak równiutko, i w dodatku renkawicy dwie. Zdolniacha jesteś !
    jeszcze nie wiesz, tak naprzwdę, czy nie lubisz. Martuś, jak wychodzi, a wyjść musi, to satysfakcja jest ogromna. I możesz sobie zrobi, co tylko zechcesz. A ja Martuś Białystok jestem :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ewka - no taki był zamysł, że nie umiem, nie lubię i koniec. A dziś kupiłam kolejny motek :D
    Równo nie jest, tyle to sama widzę, ale nie muszę Wam mankamentów pokazywać, nie? ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na prostym widać, że równo jest. Stara dziergaczka Ci to mówi :-) Równo jest i już. I nie dyskutować mi tu. I autorytetu nie podważać :-)
    A co będziesz teraz robić ?

    OdpowiedzUsuń
  4. i chciałam powiedzieć, że nie są niebieskie, są takie w kolorze jak "półswetra".

    i, uprzedzając pytania-można się śmiać :D

    OdpowiedzUsuń
  5. teraz na sucho poćwiczę warkocze i dorobię sobie porządne mitenki do szala pod kolor.
    bo fioletowy płaszcz+ogromny żółty szal +miodne kozaki + turkusowe rękawice to jednak jak choinka wyglądam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. To i kolor paznokciowy Ci tak aparat zmienił ;-DDDD

    OdpowiedzUsuń
  7. paznokcie bywały błękitne, owszem ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. piękne są i jak na pierwszy udzierg nieprzyzwoicie równe. chyba normalnie druty wyciągnę z przepastnej szafy i zacznę coś dłubać - no ale ja to zdecydowanie szal przy moich mega-umiejętnościach ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. wyciągaj :))) jak to dobrze na głowę i spokojność robi to pojęcia nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  10. Czyli nić kupiłaś jakąś żółtawą.
    A możesz jeszcze do kompletu - takie jak mitenki zrobić getry nakładane na buty.

    OdpowiedzUsuń
  11. jakąś w kolorze gęstego moczu ;)

    mogłabym getry, ale do getrów to trzeba obśliśliwo wąskie portki, a do tego trzeba mieć przyzwoite nogi. ja mam nieprzyzwoite ;)

    następny będzie sweter :DDDD (żartuję, potem mi się pewnie znudzi ;))

    OdpowiedzUsuń
  12. A na spokojnośc rzeczywiście robi dobrze. Nie tak jak wędkowanie :-)
    Znacie to :
    Siedzi dwóch facetów na brzegu, i łowią ryby. Jeden siedzi spokojnie, wpatrzony w toń. Drugi wierci się na stoeczku i wierci. Spokojny nie wytrzymuje i pyta : co się tak wiercisz i wiercisz-siedź spokojnie. I słyszy odpowiedź: siedź spokojnie, siedź spokojnie, żeby nie mówili, że wędkowanie uspokaja, to jak pieprznąłbym tę wędkę...

    OdpowiedzUsuń
  13. Ożeszty!!!!
    No następna dziergaczka rośnie - i mówię Ci to ja - stara dziergaczka!
    Gdzież mi na początku do takich równych oczek było! No w życiu - w życiu.
    Mówię Ci - Ty słuchaj!
    Pójdziesz jak burza.
    Tym bardziej, że masz WŁAŚCIWYCH przyjaciół w branży:D:D:D
    Buziole na dziewiarską drogę życia!

    OdpowiedzUsuń
  14. wędkowanie NIE uspokaja. Też się wierciłam ;)

    Dorota - ja bym już chciala nie rosnąć ;) ale, jak się będziecie zachwycać za bardzo to Wam wrzucę fotkę porównawczą mitenki nr 1 i nr 2 i będzie konkurs, nie na wskazanie różnic, a na wskazanie jakichkolwiek podobieństw ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Czepiasz się i tyle, to jest CUDNE!!!!!!
    I te równe oczka, tu Dorothea ma racje, bys widziała moje na początku... po trzech rządkach już sie nie dało przerobić czwartego...

    Ty słuchaj Dorothei, Ona dobrze prawi!!!!!!!!!
    I pomys l jest cudny, i efekt na lapie, wszystko jest CUDNE!!!!!! candy proszę zrobić i tak zrobić, zebym JA TO wygrała!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Celtycka - zdurniałaś ;) Uwierz mi - NIE CHCESZ tych mitenek ;D
    Ale ok, same tego chciałyście - wieczorem wrzucę zdjęcie porównawcze - wyslecie mnie do łoptyka, że tego w trakcie roboty nie widziałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. a jeszcze - jak zaczęłam to musiałam pruć (no nie nowość, nie, ale powód jaki miałam), bo na chwile odłożyłam druty, potem chwyciłam odwrotnie i nagle oraz WTEM z jednej strony miałam 4 rządki, a z drugiej 6 ;D

    OdpowiedzUsuń
  18. A dlaczego ja jeszcze TU nie zawędrowałam, to nie wiem zupełnie.

    Marta, oczom nie wierzę, że to Twój pierwszy udzierg!
    Chcesz porównac do moich krzywych pierwszych czapek? To zapraszam na bloga, pozbędziesz się kompleksów.
    Mitenki są zawodowe!

    OdpowiedzUsuń
  19. Viola - no bo to takie miejsce, co to je odkurzam dwa razy do roku, jak mi się przypomni ;)

    A w Twoje początki polazłam, owszem, i tylko się złoszczę, bo doczytałam o oczkach pobożnych i heretyckich i NIE WIEM, jakie ja robię i czy to dobrze, czy źle, i o.

    OdpowiedzUsuń
  20. Jak nakarmię dziecię, to poszukam na jutubie i Pokażę co i jak:)

    OdpowiedzUsuń
  21. http://www.garnstudio.com/lang/en/video.php?id=3
    To oczka prawe ortodoksyjne. Jesli robisz takie, to żadne wzory i ażury Ci nie straszne:)

    To oczka lewe ortodoksyjne: http://www.garnstudio.com/lang/en/video.php?id=5

    To oczka prawe heretyckie, oznaczane w schematach jako oczko prawe przekręcone. Przerabia sie je za tylną nitkę: http://www.garnstudio.com/lang/en/video.php?id=32

    Lewego oczka heretyckiego nie nakręcili, ale to jest wtedy, gdy przerabiając lewe oczka chwytasz nitke drutem od spodu.

    OdpowiedzUsuń
  22. no pięknie. czyli nie umiem dziergać ortodoksyjnie :(
    prawe robię przekręcone, chociaż po mojemu to te starozakonne wyglądają "pokrętnie"

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie bierz do głowy :-) trening czyni miszcza :-))) Rozgrzewkę już masz.

    OdpowiedzUsuń
  24. Martuś, ja też zaczynałam i robiłam po hertycku. Moja babcia całe zycie tak robiła. Przestawiłam się, bo chciałam robić ażury i czytać wszystkie wzory i miałam do wyboru - albo przekładac na mój każdy wzór, albo sie naumiec ortodoksem. No i poszło:)

    OdpowiedzUsuń
  25. zezłościło mnie. nie umiem, niewygodnie, oczka muszą być dużo luźniejsze, żeby wmanewrować. do kitu.

    OdpowiedzUsuń
  26. chromolę. abc robótek też tak robi, jak ja, jak mama uczyła.
    http://www.youtube.com/watch?v=GPPoXsO0hck&feature=related
    http://www.youtube.com/watch?v=wq5SuIJBxkY&feature=related

    OdpowiedzUsuń
  27. No własnie, to jest po heretycku:) Mnie babcia tez tak uczyła i ona sama całe życie tak robiła. I nie usisz sie przestawiac, sporo dziewiarek tak własnie robi. Tylko przy czytaniu schematów z ażurami będziesz miała trudniej.

    OdpowiedzUsuń
  28. Dziewczyny, ale ja na początku też po heretycku robiłam, a później sama jakoś się przestawiłam, nawet nie wiem kiedy, bo tak jest wygodniej. Na razie Marta rób po swojemu. Później sama do tego dojdziesz :)

    OdpowiedzUsuń
  29. I rozumiem, i nie rozumiem. Gadałam z przyjaciółką, mocnooo doświadczoną, i też tak robi, i ażury ze schematów, gazetek robi, i jakoś się da. Więc jak mówiłam - chromole ;D

    OdpowiedzUsuń
  30. Cześć Martuszko. Jak już będziesz miała trochę wprawy, to sama będziesz widziała, jak oczka schodzą i jak się ukadają. Ja TWOIM STYLEM :) robiłam bardzo długo, i bardzo misterne wzory. Natomiast mnie zadziwia robienie jakimś dziwnym sposobem z zarzucaniem nitki - to dopiero utrudnienie i jazda wyczynowa - zupełnie nie rozumiem po co, jak można o wiele łatwiej. Są filmiki na you tubie. Jak znajdę, to Ci wkleję. Dobrego dnia :-)

    OdpowiedzUsuń
  31. jasne, ze się da:) Niektórzy mówią, ze ten heretycki jest szybszy:)

    OdpowiedzUsuń
  32. @ Violet - wyguglalam poppy i wyskoczył mi przepis na moją wymarzona czapę - Twój przepis :-) Po świętach zacznę robić. Dzięki :-)

    OdpowiedzUsuń
  33. @Ewa - będę go poprawiać i może pokaże rozpisany na większa ilość oczek, bo właśnie ją robię.
    W razie pytań pisz: w121277@gmail.com

    Martuś, sorki za prywatę.:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ewcia - no właśnie mi tak schodzą i sie układają :D (aha - tego zawijania dookoła palucha też nie ogarniam)

    ale postanowiłam się nie przejmować, robić jak wygodnie, no i zdecydowanie szybciej.

    Violetka - a bo to nowość? :)))

    OdpowiedzUsuń
  35. heeej :)) tu jeszcze nie spamowałam :)) no to żem jest i się porzondzę a co... mitenki smakowite, kolor tyż, a na paznokciach już całkiem :)) obejrzałam te filmiki od Violet i sama nie wiem jak dziergam, ważne jak wychodzi:))a to mnie rozbiło..."jakąś w kolorze gęstego moczu ;)", zaś o ciurkaniu :) pozdro dla kota :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Jeszcze trochę prywaty Martuho :-)******
    Violet - dzięki, będę śledzić. Wobec tego nie zaczynam na razie swojej, poczekam na Ciebie. I dzięki za namiary :-)))*

    OdpowiedzUsuń
  37. dodg - czyżbyś nie zrozumiała o jaki kolor chodzi? ;))) witojcie u nos! kota posmeram po spasłym brzuchu jak wrócę z pracy :)

    ewa - ależ prooooszę :))))))) ciasteczko? pralinkę? ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja wiem, jak zagęszczony mocz wygląda... a jak pachnie fiu fiu... a do pralinek herbatka? jeszcze cos tam w czajniczku mam :)

    OdpowiedzUsuń
  39. dodg - trochę wyczucia - nie mów w jednej linijce o aromacie zagęszczonego moczu i moich pralinkach, co?;P

    btw - kiedyś pracą domową na moich studiach było przytargać na ćwiczenia laboratoryjne słoik własnego porannego moczu, by dokonać na nim analizy wysycenia organizmu witaminą C. Szał!

    OdpowiedzUsuń
  40. fizjologia żwierząt... i to kłócie w palec, żeby zbadać grupę krwi, albo krojenie żaby :)))



    btw po tym torcie mam jeszcze ochotę na coś słodkiego i co?? a no dostałam kalendarz adwentowy !!!!

    OdpowiedzUsuń
  41. Dziędobry Martusiu :-)))

    OdpowiedzUsuń
  42. Uśmiałam się jak durna czytając historię! ahahaha
    Szacun za rękawiczki (na drutach!) a to, że dwie do siebie niekoniecznie podobne to tylko ich plus! :D

    OdpowiedzUsuń
  43. A tak swojo drogo, to gdzie to obiecane zdjęcie, że tak powiem PORÓWNAWCZE hmmmm ???

    OdpowiedzUsuń
  44. Jaszka - ciesze się, żem źródłem Twego funu :DDD

    Ewcia - będzie, będzie ;)

    OdpowiedzUsuń