poniedziałek, 2 stycznia 2012

26

Poprzedniego wspominać nie będę. Nie miejsce, choć czas wydawałby się stosowny.
W 26 roku życia wydziergam sobie sweter. I będę go nosić! :-)
Jeśli macie ochotę ze mną pobyć - zapraszam, ugoszczę malinówką i swym towarzystwem.

141 komentarzy:

  1. Owszem piszę się na tę malinówkę. Sama też cosik postawię. A napewno zawsze dla Ciebie mam japko :) Sweterek zaczynaj już DZIŚ, bo to zdaje się pora odpowiednia, żeby zacząć w terminie :)))100 lat i bużka :))) I ściskam, i w ogóle...
    (dzięki dodgers -robim siwy dym?)

    OdpowiedzUsuń
  2. japko zawsze mile widziane, tak jak TAKIE towarzystwo w tym dniu :) dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ile masz zwolnienia???
    Od tego zaczynamy:)
    Ja dostałam do końca tygodnia i mam zalecenie CHLAĆ!

    OdpowiedzUsuń
  4. nie ma zwolnienia, do lekarza może po pracy skoczę. kaszel mam brzydki, nietwarzowy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziewczyny, kupcie se w aptece GRIPOVITĘ FORTE. Nie wiem, czy na aż takie zaawansowane przeziębienia jak Wasze to zadziala piorunująco, To są saszetki a naturalną mieszanką. Po tym się strasznie poci, a z potem wylatają wszystkie toksyny. A Ty martuuha też se zrób ten syrop z cebuli. On na kszel jest dobry, bo ułatwia odksztuszanie. mnie dziś dziękować Bogu lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  6. Buziaki urodzinowe, kochana!
    Też nie miałaś kiedy matki męczyć, tylko 2 styczna - no wiesz!
    Leć z tym kaszlem, leć. Ja teraz mądra, jak już antybiotyki pokazały mi jęzor.
    Malinówka wieczorem rozumiem?
    Bo wiesz - Ty w pracy no i tak chlać od rana... nie?

    OdpowiedzUsuń
  7. no ja jestem już po antybiotyku. Teraz na imbirach, czosnkach, cebulach, miodach z pierzgą i odkrztuszaczasz tabletkowych z szałwią i innym zielem (daje sianem ;))

    Mama mi do dziś wypomina, że jeden jedyny raz nie była na pasterce, i to w 85 było, bo tak termin i jej Ojc nie pozwolił (mój Ojc, nie jej). A ja się wstrzymałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jo robimy dym :)
    Ja Ci już Martus życzyłam, więc teraz pożyczę ci lekkości na drutach podczas dziergania sweterka i przeczytania wielu wielu kisążek :)

    Wy to już na serio mutanty w sobie nosicie :) nasmarujcie się spirytusem po plecach i pod kołdrę!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Doro faktycznie jakieś chabazie masz...a gdzie ten Twój pyszczek z kubkiem kawy?

    OdpowiedzUsuń
  10. dodg - nie sięgam do pleców!!!
    (za życzenia dziękuję, ale za dym masz łomot ;D)

    OdpowiedzUsuń
  11. czekaj, ubiorę ochraniacz na kły :)
    jak nie sięgasz do pleców to jedź, gdzie miałaś i niech Cię smyrają!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. no wczoraj rzuciłam propozycję, pomysł i jakoś nie zaobserwowałam entuzjazmu, to co się będę pchać?

    OdpowiedzUsuń
  13. a to Gamonie- poka jednego to mu naszczelam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. może być biała.
    (okazało się, że im się real i szybko zmieniające szklanki tak intensywnie wbiły, że nie dali rady zareagować entuzjastycznie online, bo ponoć na miejscu reagowali, więc może jednak pojadę)

    OdpowiedzUsuń
  15. JUUUUUHUUUUU!!!! więc jedziesz na wycieczkę? a gdzie to?

    OdpowiedzUsuń
  16. jeszcze nie wiem, czy na 100%, trochę to zależy jak się będę kurować, ale jeśli tak to 3city ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. na wszelki wypadek nie mam termometru ;) Porządnej nie mam, może jakiś podgorączkowy, ale też raczej nie.
    Tylko ten kaszel brzydki. I przy kaszlu śmiech mi nie służy. A jak jechać to śmiać się, a nie że nie, no bo po co.


    kurczę, jedna mitenka jest luźniejsza na dłoni, wkurza mnie to, bo robione identyko i o ile przy pierwszych ewidentnie się "rozluźniłam" oczkowo, to tym razem zdawało mi się, że trzymam ścisłość równą. kicha.

    OdpowiedzUsuń
  18. jak ma trochę wełny w składzie, to można lekko podfilcować, ale będą się wtedy różnić wyglądem od siebie, no i może nie udać ci się za pierwszym razem lekke filcowanie- więc albo ci się podoba taka i koniec, albo prujesz :)))

    OdpowiedzUsuń
  19. akryl czysty (w zasadzie nieczysty, bo trudno taką żółć utrzymać w czystości).
    prucie też do kitu, bo szyłam nićmi, nie wełną - oczko w oczko, więc ciężko.

    OdpowiedzUsuń
  20. Można sfilcować obie. ale suszyć obie musisz na rękach, wtedy będą dopasowane, jak ta lala :)))
    A Wy już dziewczyny imprezkę zaczęłyście ??? Przynieść już jakieś alkoholizmy ?

    OdpowiedzUsuń
  21. lecę sprawdzić, czy mnie u doktora nie ma ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ewcia alkoholizmy są- malinówka martusi i ja mam browary :)

    OdpowiedzUsuń
  23. A Ty tak lubisz sheridanka, to Ci dam :)))

    OdpowiedzUsuń
  24. :))))))) weź bo obślinię monitor :) albo polecę do monopolowego :)

    OdpowiedzUsuń
  25. kurde i czemu się nie pojawił Fisiu zamiast obecnego avatara?

    OdpowiedzUsuń
  26. ja lubię sheridanka, jaaaaa! wybierz mnie!

    wiedziałam, że to był zły pomysł z tym lekarzem. Dostałam kolejny antybiotyk, a pani doktor z uśmiechem (bo ją ubawiłam po 10h kaszlów, świnków i oskrzeli) wpisała mi wielkimi literami w kartę "nie chce zwolnienia". no ja czułam, że to zły pomysł.

    I tylko się nie wygadajcie z tą informacją, bo jak dotrze do mojej Mammy, to kaplica!

    OdpowiedzUsuń
  27. kolejny antybiotyk? weź sobie coś osłonowego, bo żołądek ci wywróci na drugą stronę i jelita- i jak ty z nami będziesz pić??!!

    OdpowiedzUsuń
  28. Martuś, masz, bierz całą butlę, nowiutka, jeszcze z banderolą, nie ruszana. PIJ. Na zdrowie i za zdrowie :)))

    OdpowiedzUsuń
  29. no i teraz mam dylemat - antybiotyk czy sheridanka?

    OdpowiedzUsuń
  30. ty nie o piciu, tylko podziwiaj mojego Fisia :)
    a tak poza tym, to bierz te leki jak najszybciej, z bakteriami nie ma żartów :)

    OdpowiedzUsuń
  31. podziwiam.
    i zastanawiam się, czy jestem, czy nie jestem uczulona na penicylinę.

    OdpowiedzUsuń
  32. Zapij antybiotyk sheridanką:)))
    Czemu nie wzięłaś ZLA???
    A 3city to przyjacielsko czy... hmmmm... nowe propozycje? Bo nie czaję, nie kumam i nie jarzę!

    OdpowiedzUsuń
  33. L4 jest dla mięczaków :P
    nie mam gorączki, czuję się nieźle, tylko brzydko kaszlę i mam obdarty nos. To są ubytki raczej w urodzie niż w zdrowiu.

    towarzysko, czysto. no chyba, że miałyby z tego być jakieś propozycje. matrymonialne na przykład ;D

    OdpowiedzUsuń
  34. no to dzwon do mamy i sie pytaj, czy jesteś uczulona czy nie- nie ma rady, musisz się przyznać, że byłaś u doktora...

    OdpowiedzUsuń
  35. w życiu! powiedziałam, że byłam u doktora, nie wspomniałam o antybiotyku.

    wiem, że mój brat i siostra są uczuleni, a ja nigdy nie miałam okazji sprawdzić, ale zawsze mówiłam, że jestem, na wszelki wypadek. ta lekarka nie spojrzała w zapiski, tym razem nie spytała, ja nie skojarzyłam ;/

    OdpowiedzUsuń
  36. kurde to ostrożnie z nimi, weź może pierwszą dawkę rano, a nie przed snem, żebyś była w miarę świadoma? lepiej podmuchać na zimne :)

    OdpowiedzUsuń
  37. no sama nie wiem...

    Dodzia - jaki ten sweter robisz? szukam pomysłu. podziel się

    OdpowiedzUsuń
  38. Marta. W ŻADNYM WYPADKU NIE BIERZ PENICYLINY, JAK JESTEŚ SAMA W DOMU !!!!!!! I nie jesteś pewna. czy jesteś uczulona, czy nie. W takich przypadkach przyjmuje się, że jesteś.

    OdpowiedzUsuń
  39. to sie posłużę linkiem do bloga, gdzie jest to bardzo fajnie opisane z obrazkami :) http://dziunia1.blogspot.com/2010/03/jak-zrobic-sweter-od-gory.html

    OdpowiedzUsuń
  40. i ewa ma rację- najczęstszym objawem uczulenia na penicylinę jest skurcz oskrzeli i zapaść- także może jej nie bierz, tylko zapitalaj do lekarza jeszcze raz po inny antybiotyk, ten zwróć do apteki. ja bym tak zrobiła

    OdpowiedzUsuń
  41. Tyyyy!
    Za mięczaka masz w dziup!!!
    I nawet urodziny Ci nie pomogą.
    Rzekłam!

    OdpowiedzUsuń
  42. I nie bierz tej penicyliny cholera jasssna!!!
    Jeszcze nie teraz, jeszcze nie ryzykuj, jeszcze Cię naocznie ujrzeć muszę!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  43. no dobra. nie wzięłam.
    ale drugi raz nie pójdę, trudno, zostaje mi imbir i czoch.

    Dorothea - egoistka, tylko o swoim chceniu ujrzenia naocznie, no! :PPP

    OdpowiedzUsuń
  44. ej ja też chcę !! podzielimi sie Tobą, nie martw się :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Ja też chcę naocznie !!! W całości, bez ćwiartowania !

    OdpowiedzUsuń
  46. no ba!
    ej Koleżanki z e-piaskownicy!! zaczynam kichać !! żreć już czosnek?

    OdpowiedzUsuń
  47. Oj, żryj. I czosnek i cebulę i imbir i miód. I zapij to czystą 40% :)
    Dziewczyny, czekajcie. Przypomniało mi się, że mam przepis na CÓŚ, co NA NOGI STAWIA. Naprawdę.

    OdpowiedzUsuń
  48. Żryj!!!
    Ja mam cebule i imbir i czosnek, ale wciagam... dębowe mocne - za martuuhę!
    Celebrytkie chcemy poznać z dodzią obie, tylko kurna co wy będziecie z babcią robić i o czym gadać... doprawdy...

    OdpowiedzUsuń
  49. Ewka - dawaj!
    No dawaj - jak stane na nogi to bede żyyyyć!
    (maupy jedne imprę u marty se zrobiły i mie z komentów obdzierajom!!!)

    OdpowiedzUsuń
  50. no dokładnie jaką babacią? jak w avatarze tylko chabazie widać :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Moja droga.
    Rzeczywistość SKRZECZY!!!
    Jam młoda duchem, ciało tyz niezgorsze, ale... nie na czasie!!!
    No z pewnymy sprawamy.
    Musicie obiecać, że PODCIĄGNIECIE!
    I że się nabijać nie będziecie - z niedostatków mych:)

    OdpowiedzUsuń
  52. No Tyyy, no Tyyyy! U mię impra była niedawno - dziś balujem u Cię!

    Doszkolisz?
    W młodocianych niedostatkach???

    OdpowiedzUsuń
  53. Ewciaaa - dawaj to, co stawia na nogi! no gdzieś Ty???

    OdpowiedzUsuń
  54. EWAAAAAAAAAAAAAAAAAA

    Doroth - nie ma mowy. nie dość, że hebanowa, gładkolica, z talią i pazurem, to jeszcze chce być na bieżąco. nie ma! :P

    OdpowiedzUsuń
  55. Kurcze, zapomniałam, że to mam.
    uwaga, piszę :
    1. Herbatka na przeziębienie i na zatrucie :
    szczypta imbiru/szczypta cynamonu/szczypta cilli/300ml wrzątku/1 łyżka miodu/sok z połowy wyciśniętej cytryny.
    Pić gorącą kilka razy dziennie. Wieczorem wykąpać się w gorącej wodzie, wypić podwójną porcję herbaty, następnie wypić lampkę czerwonego wina i spaaać do rana.

    2. Koktajl dla dorosłych :
    100 ml wódki lub koniaku/2 czubate łyżki miodu gryczanego/sok z 2 wyciśniętych cytryn.
    Dokładnie wymieszać i wypić. Uwaga : nie wolno przyjmować żadnych leków po wypiciu koktajlu !

    OdpowiedzUsuń
  56. Ty Doruś na serio na głodzie jesteś :D

    OdpowiedzUsuń
  57. Hahaha... gładkolica!
    Aaaaleś poleciała:))))
    Trza umieć patrzeć - na szczęście nie umiesz:D:D:D
    Nauczę Cię, jak będziesz po 40-stce:)

    OdpowiedzUsuń
  58. koktajl dla dorosłych- to musi być coś :)

    OdpowiedzUsuń
  59. No i po co nam zbuk???
    Fej zbuk???
    Sto razy wolę blodzie!
    (ja nie mam biotyka to piję, mój ci on ma biotyk, to sie ślini i zazdrości:D:D:D)

    OdpowiedzUsuń
  60. ktoś mi wytłumaczy o co kaman Dorothei?

    OdpowiedzUsuń
  61. Cóś mi komentków nie chciało przyswajać :) Zawiesza się :)
    Ta druga herbatka wydaje się taka oczywista i prosta, ale trzepie jak cholera. Przetestowalam.

    OdpowiedzUsuń
  62. bo rozumiem tylko to co jest w nawiasie :D

    OdpowiedzUsuń
  63. Zara zrobie ten koktajl dla dorosłych, ale dodam jeszcze imbiru:)
    wutke mam, miut mam (nie gryczany, ale ojtam), cytryny mam, imbir mam!
    Ino jak to sie z dębowem zgra... strach sie bać!

    OdpowiedzUsuń
  64. Dorothea, co to blodzie ???

    OdpowiedzUsuń
  65. Dodzia - uściślij, czego nie kaman???:)

    OdpowiedzUsuń
  66. Ale po wypiciu tego miej łonego pod ręką, bo mówię, że trzepie nieźle. Ale do rana wytrzepie wsio :))))

    OdpowiedzUsuń
  67. Niepotrzebny nam fejsbuk, wystarczą dobre blogi:D:D:D
    Wystarczy?
    Już kaman???

    OdpowiedzUsuń
  68. no skąd Ty Doro zbuka wzięłaś ico to blodzie?

    OdpowiedzUsuń
  69. zara mi bedzie potzrebny pampers :) oplułam monitor :)

    OdpowiedzUsuń
  70. Znaczy jak trzepie???
    Nie strasz - serce nie do końca mam ok!
    Pisz mię, jak trzepie - ze szczegółami!
    Szpital blisko:D:D:D

    OdpowiedzUsuń
  71. chusteczki między szczęki sobie wsadź!!

    OdpowiedzUsuń
  72. Ślozy leję gęsto i szczam!!!
    Zbuka wymyśliła marta - pod słowem!
    Kota ma!
    Zwie sie zbuk.
    Fej zbuk!
    A blogi = blodzie!
    A Dodgers - dodzia!
    DODA!!!

    OdpowiedzUsuń
  73. Oj, jak serce masz nie tego, to Ty po tym dębowym szczególnie może dziś tego nie pij. Bo kurna na mnie będzie jak Cię przetrzepie. Bo się dziwnie, i źle po tym czuje, znaczy po wypiciu. Ale rano jak mlody bóg. Ale poważnie, jak masz coś z sercem, to może tego nie rób.

    OdpowiedzUsuń
  74. Doroth - Tobie gorszej, zdecydowanie!!!!!!! :D
    blozie, nie blodzie, a zbuk to Zbuk, z dużej litery mi proszę sierścia pisać!!!!

    A fejzbuk fajny, bo właśnie z fejzbuka jadę na imprezę, o której pisałam wyyyyyyżej. i nie deprecjonować czegoś, czego się nie zna. o! :P

    OdpowiedzUsuń
  75. Ewcia - a może... może TO zrobię...?
    Wieeesz, w moim wieku... to już każda nowość jest przeżyciem... nawet jak Cię potrzepie zdrowo... hmmm... mrrrrrau.....:D:D:D

    OdpowiedzUsuń
  76. błagam nie DODA!!! cale liceum takna mnie wołali, a to nie byli fajni ludzie, Wy jesteście wspaniałe :)
    Wojciech mi powiedział, że jak się będę cykac z pisaniem bloga to internet się skończy :D ten to ma fantazję :D

    OdpowiedzUsuń
  77. BLOG = BLODZIE!
    Będzie mi sie wymandrzać, no.

    fejzbuk do bani - konta usunąć nie można, wiesz o tym???
    INWIGILACJA!!!

    OdpowiedzUsuń
  78. ale dodzia może być, nie? dodgers - dodżers, dodzia. dż na dź :)


    chcemy bloga!!!!

    OdpowiedzUsuń
  79. No, nie wiem, czy dobrze zrozumiałaś :)))) Ty tu o mrrrrrau myślisz. Mówię Ci TO NIE TO I NIE TAK, JAK MYŚLISZ DZIAŁA !
    Myślę, że raczej byłoby ŁOOOOOOJ, ŁOOOOOOOOOOOJ ŁOJ. Tu pad zemdlony

    OdpowiedzUsuń
  80. Dobra - dodgers, DODĘ odszczekiwuję, będziesz Dodzia, od dodgers - może być???
    Mię pasi "doro", pisz, co Ciebie pasi:)
    Może... dod? dodg? ... dog...?:D:D:D

    OdpowiedzUsuń
  81. g=ż

    wiem, i co z tego? nie jestem celebrytką, żeby mnie inwigilowali. wiesz, że sieci sklepowe sczytują i analizują 100% paragonów ze wszystkich transakcji? TO jest inwigilacja.

    OdpowiedzUsuń
  82. Do-dzia blo-dzia, do-dzia, blo-dzia!!!

    OdpowiedzUsuń
  83. Sieci SZCZYTUJĄ???
    Nie wiedziałam:D:D:D

    OdpowiedzUsuń
  84. a ja chcę nową włóczkę !!! limę chcę!! i chyba wkońcu kupię u tupci, na kamizelkę bym chciała- Doro-ile trzeba na rozmiar 40/42??

    OdpowiedzUsuń
  85. Marta - setka!!!
    Setny mój!!!!!!!!!!!!
    NAGRODA!

    OdpowiedzUsuń
  86. zwrot wieczoru: "tu pad zemdlony"

    OdpowiedzUsuń
  87. nie trafiłaś :P setny mój.
    babcia doroth liczyć nie umie :D

    OdpowiedzUsuń
  88. czyli raczej 42, bo mam czym oddychać :)

    OdpowiedzUsuń
  89. a nie, jednak ja nie umiem ;D

    OdpowiedzUsuń
  90. Kurde, Wy znów latacie zygzakiem i w dodatku jeszcze w ginekologię zalatują :D

    OdpowiedzUsuń
  91. Widzisz? Widzisz? Przebiłam magistra - bingo!

    Dodzia - jaka długa???

    OdpowiedzUsuń
  92. a widzisz! poliblogistką trza być :) jak błyskawica :D

    OdpowiedzUsuń
  93. i 111 też Twój.
    i co? i ja mam Ci teraz obiecać kota w worku? mój kot się nie mieści do worków :D

    Ewcia - od mojego kegla wara!

    OdpowiedzUsuń
  94. Ewka - zeszłam!
    Kaszel mam, zadławię się, będzie pogrzeb!!!

    To te maupy sie minęły z powołaniem - ginekologia jest ich pasją!

    OdpowiedzUsuń
  95. długa do pupy ma być, cekoj miarę znajdę

    OdpowiedzUsuń
  96. Jako ginekologa amatora zaiteresowana jestem jedynie OSOBISTYM keglem !

    OdpowiedzUsuń
  97. Wzrosta podaj - Dodzia.
    Koniecznie.
    Metr 5 w kapeluszu czy więcej bedzie???

    OdpowiedzUsuń
  98. 50 cm równiutkie- ja wysoka baba :) a ginekologia o ile pamiętam zaczeła się od nienachalnie obszczanych :)

    OdpowiedzUsuń
  99. Doro wierszem gada, chyba się dębowym pomalutku hmm utrąbia

    OdpowiedzUsuń
  100. nienachalnie obszczane, to chyba były łowcy. to tak raczej na zoo..logię

    OdpowiedzUsuń
  101. Do początku, czy końca kegla ?

    OdpowiedzUsuń
  102. wzrost 173 cm, od ramienia do pupy 50 cm :)

    OdpowiedzUsuń
  103. to zależy, czy kegel ćwiczony, czy zaniedbany ;D jak u niektórych

    OdpowiedzUsuń
  104. Dodziu, jakaś kuturalna : DO PUPY :)

    OdpowiedzUsuń
  105. no wyższa ode mnie! też coś!

    OdpowiedzUsuń
  106. Lima ma około 180 m na setkę, obstawiam 40 deków znaczy 8 motków, jeśli dopasowane 42/173.
    Masz mój rozmiar!
    No... prawie:)
    Bo ja na górze 38/40, na dole 44, taki mutant - grucha:)

    jaki kulor?

    OdpowiedzUsuń
  107. ja? jestem najniższa w mojej rodzinie :)
    kegel ćwiczony ;D spokojna wasza rozcz..ochra...na

    OdpowiedzUsuń
  108. Od mię tylko 2 cm wyższa.
    Nie liczy się!!!

    OdpowiedzUsuń
  109. Maupy - zajrzyjcie do mię, tafcik ma problem, może poradzicie!

    OdpowiedzUsuń
  110. ode mnie tylko 1, na pewno stała na palcach ;)
    tyko rozmiary wszeżne mam w innych jednostkach :D

    OdpowiedzUsuń
  111. 0619 :) zastanawiam się nad babyalpaca silk jeszcze :) ja na tyłku moge tace z kawą serwować- j.Lo może mi zazdrościć!!

    OdpowiedzUsuń
  112. 2110 babyalpaca silk!! no cudny ten słomkowy!!

    OdpowiedzUsuń
  113. dziewczęta kochane, urodziny się kończą. Dobry to dzień, bardzo dobry dla mnie - tu, w telefonie, na fejzbuku. W sercu :)

    dobrej nocy :)

    OdpowiedzUsuń
  114. Wobec tego Martuś kochana jeszcze raz Cię ściskam Urodzinowo, ubawiłyśmy się, i śpij dobrze. I śnij kolorowo i pięknie. Buziaki :***********************

    OdpowiedzUsuń
  115. no wam też dobrej nocy :) trzymajcie się i do jutra :*

    OdpowiedzUsuń
  116. Dobranoc wszystkie cudne Babeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  117. No i samom ostawili...
    wredoty!
    Dodzia - wełnę zawsze na metry, nie na gramy!
    A J.Lo. niech zazdrości:D:D:D

    OdpowiedzUsuń
  118. oki doki, nauczysz mnie tego przeliczania? skrobnij maila mi jutro, jak będziesz w stanie ok? buziaki, ja mykam spać- jutro ostatni pcr, we środę ostatnia elektroforeza i magisterka zrobiona :)

    OdpowiedzUsuń