sobota, 27 marca 2010

LO 1 - macany

Ta dam, ta dam! Chwila nadejszła wiekopomna. Martu zrobiła swego pierwszego macanego szkrapa, który nie jest niedokończonym, tylko skończoną całością, layoutem na bazie ILSowej mapki. Papiery też są ILSowe :)) (Marie Antoinette, Oblicza barw)
Szkrapol jest niebieski, co zawdzięcza on godzinom spędzonym na niemym podziwianiu prac AnnyMarii, która jest mistrzynią.

wrażenia:
1. Szkrapowanie z mapki jest przyjemne. Jakoś sama z siebie nie umiałabym napchać tyyyyyle na jednej stronie. A jakoś się udało. I nie mam poczucia, że szkrap jest "napaćkańszy", jak ten kilka postów temu.
2. Papiery Marie Antoinette wydawały mi się w pierwszej chwili zbyt grzeczne, ale świetnie robią za tło, nie przytłaczają. Bosko.
3. MUUUUUSZĘ wywołać miliony zdjęć, żeby mieć je pod ręką, kiedy "natchnie". No po prostu muszę i kropka.

szkrapol LO number 1 - macany
TA DAM!:

I w szczególe:

niedziela, 14 marca 2010

zakupowe szaleństwo

Pół premii zostawiłam wczoraj na magdowo.pl i ilowescrap. A chciałoby się więcej i więcej. Jeden album - tzw. prawie_pierwszy, szkrapany mozolnie od miesiąca odłożony na półkę, niedokończony. Drugi, zwariowany, głupawy, prosty - w szaleńczym tempie dziś na tapecie. Się chce!

sobota, 13 marca 2010

10

Jeden z ulubionych. Zainspirowany flickrowym znaleziskiem. Biedziłam się nad nim niemało, wytykając język w skupieniu. Ale efekt cieszący. Jedyny z digiscrapów, który wisi na mej ścianie.

09

Ostatni z afrykańskich. Bo skończyły się afrykańskie inspiracje. Przyszły inne. Lepsze.

czwartek, 4 marca 2010

43 and what about me?

Absolutnie niefrasobliwie burząc chronologię pozwalam sobie na coś najświeższego, co pozwoliło mi obudzić się do scrapunków po półrocznej (!) przerwie.
Sem ja: