poniedziałek, 4 lutego 2013

Szarak i Candy

No więc dzierga się. Powolutku, w miarę możliwości.

Mikołaj sprezentował mi zestaw metalowcyh Knitt Pro. Rany! Pojęcia nie miałam, że można mieć taki komfort, taką lekkość w drutach!
Oczywiście od razu musiałam wypróbować. Ale co by tu? i co by tu?

Na tapetę poszedł sweter. Tak, tak, ten sam, co to takie nieudane początki miał kilka(nascie?) postów poniżej. Z poprzedniej wersji kawał sprułam. Zostawiłam ściągacz. Co to w pierwotnej wersji miał być tyłem pleców. A stał się... no czym? Kołnierzem kardigana ;D Tak, tak, ja to umiem, nie? Z szalika mitenki, z dołu - kołnierz, etc ;)
Myślałam, że nie będę umiała robić od góry i w jednym kawałki. Jednak z pomocą naukową spreparowaną przez Pimposhkę (tu link do pomocy) okazało się to prostsze niż mogłam podejrzewać. I tak - Szarak się dzieje. Na chwilę obecną sięga mi już do podbiuścia. Projekt - częściowo zapisany, przy tych wyliczeniach raglanowych, ale głównie w głowie. Trochę modyfikuję w trakcie, poszerzam warkocze, wcinam talię, i będę przekonywać, że o taki efekt mi chodziło od samego początku.

Jeszcze nie wiem, co z dołem, czy ściągacz, czy wręcz przeciwnie. I czy mu dać haftki do zapięcia, czy wcale a wcale. I nie wiem, jak mi włóczki zejdzie - w zamyśle jest z długimi rękawami, ale to się jeszcze okaże. W każdym razie czule o nim myślę i gdy skończę - nosić będę z dumą, to pewne :)

Zdjęcia mam, ale jakieś takie głupie, komórkowe i w ogóle blee, że nie do pokazywania. Jeszcze.

To tyle tytułem Szaraka. A Candy?
Candy się z Szarakiem łączy poniekąd, bo organizowane przez wspomnianą już powyżej Pimposhkę. Stuknęło jej pół miliona odwiedzin (dziwi to kogoś? Mnie nie dziwi, sama natłukłam niemało, zaczytując się i podziwiając jej projekty drutowe) i z tej okazji obiecuje obdarować szczęśliwca CZYMŚ. COŚ jest jeszcze niezdefiniowane dokładnie co do jakości. Ilościowo natomiast COSIA będzie 5 motków i frajerką bym była, gdybym choć nie spróbowała :)

EDIT:
I jeszcze Candy, i też poniekąd SZARE, bo z bloga Nulki: I Like Grey :)
Wprawdzie dawno nie scrapowałam, ale może znów bym chciała?